wtorek, 20 stycznia 2015

Pająk z filcu

Tym razem coś względnie mało słodkiego, czyli Pan Paskud, ufilcowany na stelażu z drutu. Bardzo dziękuję Magdo, za zlecenie mi wykonania czegoś tak obrzydliwego. Była to świetna terapia na moją arachnofobię. Fuj fuj fuj.






3 komentarze:

  1. najlepszy jest pyszczek - ma bardzo urocze ząbki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię pająków, ale ten jest świetny;)

    OdpowiedzUsuń